Найти в Дзене
Oby‌ ‌zeszło‌ ‌na‌ ‌psy,‌ ‌I‌ ‌mean….?!‌ ‌
Poranek‌ ‌się‌ ‌zaczął‌ ‌od‌ ‌popijania‌ ‌kawy‌ ‌z‌ ‌papierosem‌ ‌przy‌ ‌akompaniamencie‌ ‌lo-fi‌ ‌beat-ów.‌ ‌Kolega‌ ‌jak‌ ‌zwykle‌ ‌czepia‌ ‌się‌ ‌do‌ ‌słów,‌ ‌toczą‌ ‌się‌ ‌spory,‌ ‌opowiadane‌ ‌są‌ ‌historie.‌ ‌Opowiadane‌ ‌na‌ ‌siłę,‌ ‌wyciągane‌ ‌przez‌ ‌niego‌ ‌ze‌ ‌mnie,‌ ‌ponieważ‌ ‌poranki‌ ‌zbyt‌ ‌często‌ ‌przypominają‌ ‌u‌ ‌mnie‌ ‌bardziej‌ ‌zmartwychwstanie,‌ ‌niż‌ ‌inspirującą‌ ‌do‌ ‌kolejnych‌ ‌wyzwań‌ ‌pobudkę.‌ ‌Tak‌ ‌jak‌ ‌teraz,‌ ‌mniej‌ ‌więcej,‌ ‌wygląda‌ ‌nasza‌ ‌typowa‌ ‌rozmowa:‌ ‌-Oh‌ ‌my‌ ‌god,‌ ‌jesteś‌ ‌pewny‌ ‌że‌ ‌chcesz‌ ‌to‌ ‌usłyszeć?‌ ‌-No‌ ‌opowiadaj‌ ‌już,‌ ‌no...
6 лет назад