Za wygląd odpowiedzialny jest Pelle Peterson. Bardzo barwna i ciekawa postać. Urodzony 31 lipca 1932 roku w Sztokholmie Peterson wygrał w 1964 roku podczas Olimpiady w Tokio brązowy medal w żeglarstwie, a w 1972 roku w Monachium zdobył srebro. W 1969 roku został w klasie jachtów regatowych star nawet mistrzem świata. Kilkukrotnie był też mistrzem Europy. Projekt Volvo wykonał już w 1957 roku kiedy pracował u włoskiego stylisty Pietro Frua (Maserati Mistral, Glas V8, Maserati Quattroporte z 1963 roku). Pelle dobrze dawał sobie radę nie tylko z samochodami. Konstruował również łodzie i był stylistą przemysłowym dla takich firm jak Elektrlux, Flymo (kosiarki), Rosengrens (sejfy).
W 1968 roku P1800S otrzymał nowy silnik. Miał dwa litry pojemności i moc 105 KM. Już rok później pojawił się model 1800E z właściwie tym samym silnikiem, tyle że wyposażonym w wtrysk paliwa (124 KM). Ważące 1130 kg Volvo rozpędzało się do setki w 9,5 sekundy i rozpędzało się maksymalnie do 190 km/h.
Volvo stało się znane dzięki serialowi „Święty”, w którym główną rolę grał Roger Moore. W 118 odcinkach serii 1800S był autem służbowym Simona Templara. Od jesieni 1961 roku do początku 1972 roku zbudowano 39 407 egzemplarzy modelu P1800.
Jest prekursorem i ojcem modeli typu Shooting Brake. To pseudo kombi zbudowano na bazie coupe P1800. W wielu krajach model dostał dodatkowy przydomek - Trumna Królewny Śnieżki. Ten model produkowany był tylko przez dwa lata. Od lata 1971 roku do jesieni 1973 roku. Za nietypowy wygląd odpowiedzialny jest stylista pracujący dla Volvo. Norweg, Jan Wilsgaard odpowiedzialny m.in. za stylizację Volvo 740, czy 740 kombi. Pierwszy pomysł na nietypową karosserię powstał już w 1967 roku. Zbudowano wtedy dwie wersje. Pierwszą nazwano roboczo „na polowania”, a druga, któtra była jeszcze bardziej nietypowa ochrzczona została „Rocet”. Zdecydowano się na wariant pierwszy. Był tańszy w produkcji i bardziej entuzjastycznie przyjęty przez opinię społeczną. Mimo to auto uchodziło od początku za nieco dziwne i zwariowane. Dzięki temu modelowi Volvo udało się, pierwszy raz po II wojnie światowej wrócić do segmentu premium.
Auto było tak pomyślane żeby do środka beż problemów zmieścić sprzęt golfowy. Głównym rynku zbytu miało być USA. Stąd wziął się w ogóle pomysł na budowę takiego auta. Na początku lat 70-tych XX-wieku podwyższono w Ameryce dość znacznie podatki na samochody sportowe. Volvo wymyśliło więc sobie alternatywę do sportowego coupe w postaci ekskluzywnego kombi o sportowym zacięciu.
Auto zaprezentowano w sierpniu1971 roku. Przez nietypowy wygląd nadwozia i tylną klapę, która była kompletnie ze szkła Volvo nie przypominało żadnego innego samochodu z tamtych czasów.
1800 ES znakomicie sprzedawał się w USA. Jego sukces stał się jego porażką. Zaostrzenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa skłoniło Volvo do zakończenia jego produkcji. Po ogłoszeniu tego w ciągu kilku tygodni wysprzedano wszystkie pozostałe egzemplarze. Dzisiaj 1800 ES to ceniony klasyk. Za dobrze utrzymany egzemplarz trzeba zapłacić 25-30 tys. euro czyli około 110 - 130 tysięcy złotych. Przez dwa lata produkcji zbudowano 8078 egzemplarzy 1800 ES.
Ten model jest uznawany przez wielu znawców za jeden z najlepszych supersamochodów w historii stajni z Maranello. Auto jest często porównywane do modelu F40, który był jego następcą.
Model 288 GTO powstał z myślą o szybkiej i niebezpiecznej Grupie B, która przeżywała wtedy rajdowy renesans. Pod maską włoskiej maszyny zainstalowano jednostkę V8 o pojemności 2,8 litra. Mimo niewielkiej pojemności auto generowało 400 KM, a to dzięki podwójnemu doładowaniu. Jak na tamte czasy do budowy samochodu wykorzystało „kosmiczną” technologię w postaci włókna węglowego czy Kevlaru.
Mimo kilkudziesięciu lat na karku, auto ma przebieg zaledwie 11 tys. km. Na liście wyposażenia znajdziemy takie komfortowe dodatki jak klimatyzacja, elektrycznie sterowane szyby czy zestaw stereo. Jednak mając za plecami taką jednostkę, komuś jest potrzebne radio w samochodzie? Oczywiście sprzedawany egzemplarz jest w pełni certyfikowany przez Ferrari Classiche.
Na koniec mamy złą wiadomość. Jeszcze kilka lat temu ten egzemplarz był wyceniany na zaledwie 650 tys. dolarów. Przez ostatnie lata ceny delikatnie mówiąc, wzrosły. Dom aukcyjny Mecum liczy, że zarobi na tym egzemplarzu 2-3 mln dolarów.
Co ciekawe, dużo osób kojarzy z Miami Vice białe Ferrari Testarossa, które wystąpiło w ostatnich trzech sezonach, ale wcześniej główną rolę motoryzacyjną w amerykańskim serialu odgrywało Ferrari Daytona Spider. I właśnie taki model pojawi się już pod koniec tego miesiąca na aukcji RM Sotheby`s w kalifornijskim Monterey.