Wraz z nadejściem sezonu jesienno – zimowego, znów stanęłam przed zawartością swojej szafy, by po raz kolejny! przeprowadzić rzetelną selekcję. Przyznam się Wam szczerze, że i tym razem niestety w mojej garderobie znalazłam wiele nieudanych zakupów, które odłożyłam na bok z komentrzem „nigdy w tym nie wyjdę”. I choć podczas moich modowych porządków, wraz z rosnącą stertą niechcianych ubrań i dodatków, pojawiało się u mnie uczucie pustki i strachu, że jedynie wielkie zakupy są w stanie uratować moją garderobę i zapełnić szafę na nowo. Nic bardziej mylnego! To co zobaczyłam po zakończonym czyszczeniu moich modowych magazynów, przyniosło wiele radości i satysfakcji z podjętych wyborów. Dzięki wykonanym porządkom, z łatwością mogłam ocenić, czego brakuje w mojej nowej, idealnie skompletowanej szafie. Jednym z takich elementów, jest z całą pewnością czarny, klasyczny płaszcz. Zależy mi na takim kroju, który będzie dobrze wyglądał ze spodniami, jak i z sukienką, z kozakmi na obcasie, jak i